EUROPEJSKIE STANDARDY PRAW CZŁOWIEKA A PROBLATYKA SEKT; NA PRZYKŁĄDZIE WYBRANYCH ORZECZEŃ ORGANÓW STRASBURSKICH RADY EUROPY: EUROPEJSKIEGO TRYBUNAŁU PRAW CZŁOWIEKA I EUROPEJSKIEJ KOMISJI PRAW CZŁOWIEKА

doktor habilitowany nauk prawnych,  nauczyciel akademicki, 

profesor nadzwyczajny Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk

© Kamiński Ireneusz , 2017

Konstytucja RP stwierdza, że źródłami powszechnie obowiązującego prawa w Polsce obok ustaw, rozporządzeń i aktów prawa miejscowego, są także ratyfikowane umowy międzynarodowe (art. 87- Konstytucji). Niektóre z tych wielostronnych aktów normatywnych (niektóre nie posiadają waloru aktu prawa) dotyczą standardów ochrony wolności sumienia i wyznania: Karta Narodów Zjednoczonych z 26.06.1945 r. - podpisana w San Francisco [2],[1] Powszechna Deklaracja Praw Człowieka ONZ z 10.12.1948 r. - Paryż,[2] Konwencja Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącą dyskryminacji w zakresie zatrudniania i wykonywania zawodu z 25.06.1958 r. - Genewa, [3] Konwencja (UNESCO) w sprawie zwalczania dyskryminacji w dziedzinie oświaty z 14.12.1960 r. - Nowy Jork, [4] Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych z 16.12.1966 r. - Nowy Jork,[5] Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych z 16.12.1966 r. - Nowy Jork,6 Deklaracja ONZ w Sprawie Likwidacji Wszystkich Form Nietolerancji i Dyskryminacji z Powodów Religijnych lub Przekonań z 25.11.1981 r. - Nowy Jork,[6] Deklaracja Praw Dziecka z 20.11.1959 r., Konwencja Praw Dziecka z 20.10.1989 r. - Nowy Jork,8 Deklaracja w Sprawie Praw Osób Należących do Mniejszości Narodowych lub Etnicznych, Religijnych i Językowych z 18.12. 1992 - Nowy Jork.[7]

 Jeśli zaś chodzi o umowy wielostronne o zasięgu europejskim, to można tu wymienić: Europejską Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 4.11.1950 r. - Rzym,10 Protokół nr I do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 20.03.1950 r. - Paryż,11 Akt Końcowy KBWE z 01.08 1975 r. - Helsinki,12 którego nie wszystkie zapisy posiadają znaczenie prawne.[8]

                   Zasadnicze znaczenie dla kwestii sekt i NRR w Europie posiada Konwencja o Ochronie Praw

Człowieka i Podstawowych Wolności zwana też konwencją rzymską lub Europejską Konwencją Praw Człowieka.

  1. Europejska Konwencja Praw Człowieka

Podstawowym aktem prawnym w Europie w kwestii ochrony praw człowieka jest Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Wszystkie państwa członkowskie Rady Europy są związane treścią tej umowy. Na mocy tej Konwencji ochrona praw człowieka jest możliwa także na płaszczyźnie prawa międzynarodowego, gdzie jednostkę traktuje się jako podmiot tego prawa (obok tradycyjnych podmiotów: państw i organizacji międzynarodowych), ponieważ akt ten nie dotyczy tylko stosunków międzypaństwowych, lecz wkracza w stosunki pomiędzy państwem a jego obywatelami i innymi osobami podlegającymi jurysdykcji państwa. Konwencja przewiduje międzynarodowy system sankcji i odwołań uruchamiany w przypadku naruszenia praw człowieka - przewidzianych przez tę konwencję - przez organy krajowe, po wyczerpaniu sądowej drogi krajowej. Ze skargą mogą wystąpić osoby fizyczne, grupa osób, organizacja pozarządowa, jeśli uważają, ze stały się ofiarami naruszenia przez państwo-stronę praw zawartych w tym akcie, a poszanowanie praw gwarantowanych tam podlega kontroli ze strony prawa międzynarodowego. Wobec tego państwa musza się liczyć z możliwością pociągnięcia do odpowiedzialności międzynarodowej. Jeśli Trybunał stwierdzi naruszenie przez państwo-stronę praw człowieka, oznacza to konieczność naprawienia przez państwo tego naruszenia przez przywrócenie do stanu poprzedniego i ewentualne wypłacenie osobie poszkodowanej odszkodowania. 

 Konwencję uzupełniają dodatkowe Protokoły, z których ostatni - o numerze XIII - przyjęto 3.05.2002 r. w Wilnie, a dotyczył zniesienia kary śmierci. Protokół XI zmienił zasady funkcjonowania strasburskich organów kontrolnych: Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Europejskiej Komisji Praw Człowieka.[9] Na mocy tej konwencji do niedawna działały dwa organy kontrolne Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCz) i Europejska Komisja Praw Człowieka (EKPCz), a obecnie ich kompetencje przejął - zgodnie z Protokołem XI - ETPCz. Instytucje te mieszczą się w Strasburgu i wydały wiele orzeczeń (tzw. orzecznictwo strasburskie) w związku ze sprawami, którymi się zajmowały, zaś niektóre z nich dotyczyły problemów związanych z sektami i NRR.

  1. Charakter praw człowieka

Prawa człowieka są koniecznym wyposażeniem człowieka, których celem jest osiągnięcie pełni godności i wartości osoby ludzkiej, stanowiąc gwarancje swobodnego i pełnego rozwoju osobowości. Są prawami przyrodzonymi, które państwa powinny uznać i objąć ochroną - oczywiście nie chodzi tu tylko o powstrzymanie się od ich łamania ze strony państwa, ale chodzi o to, aby państwa czuwały nad tym, by w życiu społecznym prawa człowieka były uszanowane. Prawa człowieka posiadają swoją głęboką teleologię i aksjologię. Prawo międzynarodowe uznaje, że prawa te stanowią podstawę wolności, sprawiedliwości i pokoju. Warto także pamiętać, że prawa te nie są całkowicie oderwane i oddzielone od świata wartości, moralności czy etyki, nie są wobec nich neutralne czy całkowicie obce, ponieważ premiują miłość, prawdę i dobro, a przeciwne są nienawiści, przemocy, kłamstwu i złu. Jeśli o tym wszystkim zapomnimy to prawami człowieka można manipulować w sposób zupełnie nieodpowiedzialny, co po części czynią niektóre sekty czy

NRR, traktując je instrumentalnie, wykorzystując na swoje potrzeby, odrywając je od wszystkich kontekstów, w których prawa ta funkcjonują. 

  • Podmiot uprawniony praw człowieka

Podmiotem uprawnionym praw i wolności człowieka jest - w pierwszym rzędzie - każdy człowiek - każda osoba ludzka, można także mówić o tym, że także grupa osób bądź organizacja pozarządowa jest w jakimś stopniu podmiotem uprawnionym z proceduralnego punktu widzenia (art. 25 Konwencji Europejskiej o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności). Także wśród tych zbiorowych podmiotów praw człowieka mogą pojawić się mniejszości, np. narodowe, etniczne, związki zawodowe, językowe, czy wreszcie religijne. Jednakże jak podkreśla to T. Jasudowicz, zawsze na pierwszym planie znajdują się prawa osób należących do tych mniejszości „a tylko w pewnej - i to kontrowersyjnej - mierze prawa grup jako takich”.[10]

  • Klauzule limitacyjne - uwarunkowanie praw człowieka

Człowiek jako podmiot uprawniony z tytułu praw człowieka musi także pamiętać o samoograniczaniu się, ponieważ inni ludzie i każdy człowiek z osobna jest także równoprawnym podmiotem tych praw. Z tego też względu prawa człowieka są zaopatrzone w tzw. klauzule limitacyjne, które - w pewnych sytuacjach - dopuszczają ograniczenie w korzystaniu z praw człowieka, właśnie przez wzgląd na ochronę praw i wolności innych osób.[11] 

 Te pewne sytuacje konstruują zasadę sytuacyjności, która także dopuszcza i uzasadnia istnienie systemów sankcyjnych - np. prawa i postępowania karnego, na wypadek kiedy człowiek zechce lekceważyć fakt, iż istnieje w konkretnej wspólnocie. Klauzule limitacyjne, ograniczające prawa człowieka, są poszukiwaniem równowagi pomiędzy dobrem wspólnoty, a interesami jednostkowymi. Prawa człowieka są nie tylko uwarunkowane sytuacyjnie, ale także kulturowo, cywilizacyjnie i narodowo. Prawa człowieka dotyczą konkretnego człowieka, który funkcjonuje w konkretnym kontekście narodowym, państwowym. Dlatego właśnie w orzeczeniach Trybunału i Komisji Strasburskiej uwzględnia się należny państwom „margines oceny”, który związany jest w tożsamości, tradycji, czy innych specyficznych warunkach danego kraju.[12] Każde z poszczególnych indywidualnych praw człowieka posiada swoje własne, charakterystyczne klauzule limitacyjne, również posiada je wolność myśli sumienia, religii i przekonań.

  1. Wolność myśli, sumienia, religii i przekonań

Wolność myśli, sumienia, religii i przekonań unormowana jest głównie w art. 9 Konwencji Europejskiej Praw Człowieka z 1950 r. Wolność ta obejmuje jakby cztery wolności cząstkowe: 

  • wolność myśli,
  • sumienia,
  • religii, - przekonań.

Wolności te obejmują wolności zmiany religii lub przekonań oraz wolność uzewnętrzniania, indywidualnie lub wspólnie z innymi publicznie lub prywatnie, swej religii lub przekonań przez uprawianie kultu, nauczanie, praktykowanie i czynności rytualne (art. 9, ust. 1). Wolność ta zawiera w sobie swobodę funkcjonowania kościołów i związków wyznaniowych oraz wzajemne poszanowanie i tolerancję religijną. Kodyfikacją tych zasad stała się Deklaracja w sprawie wyeliminowania nietolerancji oraz dyskryminacji w dziedzinie religii i przekonań z 1981 r.

 Warto zaznaczyć - uprzedzając szczegółowe rozważania w tym wymiarze - że wolności te obejmują wolność zmiany religii lub przekonań, w sposób dobrowolny i świadomy, a nie np. jako skutek „niedopuszczalnego prozelityzmu”- jak to określił ETPCz w Strasburgu. Tak więc, coś co określane jest jako ewangelizacja, czy pokojowe nawracanie mieści się w ramach tej wolności, natomiast różne elementy manipulacji, psychomanipulacji, inżynierii społecznej (socjotechniki), nachodzenie mieszkań i jakiekolwiek inne pomysły zniewalania stanowią już nadużycie tej wolności, co zostało określone jako „niedopuszczalny prozelityzm”.4

3.1. Klauzule limitacyjne tej wolności 

Wolność myśli, sumienia, religii i przekonań jest wolnością bezwzględnie wiążącą (obowiązującą), czyli niederogacyjną - władza publiczna państwowa nie ma prawa do czasowego nawet odstąpienia (czyli zawieszenia stosowania) od tych praw i wolności. Jednakże omawianej wolności towarzyszą - podobnie jak innym, prawom i wolnościom człowieka - pewne klauzule limitacyjne, dopuszczające pewne ograniczenia w korzystaniu z praw tej wolności. Mogą istnieć tylko takie ograniczenia, które są:

  1. przewidziane przez prawo,
  2. konieczne w demokratycznym społeczeństwie ze względu na:
  3. interesy bezpieczeństwa publicznego,
  4. ochronę porządku publicznego,
  5. ochrona zdrowia,
  6. ochronę moralności,
  7. ochronę praw i wolności innych osób (art 9, ust. 2 Konwencji).

Jak wiadomo wolność ta posiada dwa aspekty: wewnętrzny - sumienie i myśl religijna - który posiada charakter absolutny i nie podlega jakiemukolwiek ograniczeniu przez kompetencje władzy publicznej. Do tego aspektu wolności zastosowania nie mają wymienione wyżej klauzule limitacyjne. Natomiast drugi aspekt tej wolności, to: wolność uzewnętrzniona religii, która podlega jednak limitacyjnej kompetencji państwa (art. 9 pkt 2 Konwencji). Tak więc wolność religii - tylko w zakresie zewnętrznym - podlega mechanizmowi ograniczeń (limitacji), który jest przewidziany przez normy Konwencji Europejskiej (art. 9 pkt 3). 

 Władza publiczna może więc ingerować w zewnętrzne przejawy korzystania z przywilejów tej wolności, co wynika z ochrony innych prawowitych interesów i praw człowieka.[13]

 Istotnym elementem tej wolności jest także obowiązek poszanowania praw rodziców do zapewnienia swym dzieciom wychowania i wykształcenia moralnego i religijnego, zgodnie z ich własnymi przekonaniami.

Charakter świecki państwa lub inny nie są tu istotne, znaczenie decydujące bowiem posiadają tu tylko przekonania i wola rodziców. Państwo zobowiązane jest wolę rodziców uszanować również w zakresie swoich funkcji edukacyjnych (Międzynarodowy Pakt Obywatelski art 18 pkt 4, Międzynarodowy Pakt Gospodarczy art. 13 pkt 3-4, I Protokół do Konwencji Europejskiej art. 2 zdanie II)[14] (zob.: VI.1.2.)

3.2. Sekty a granice wolności religijnej w świetle Konwencji i orzecznictwa organów strasburskich 

W świetle orzecznictwa organów strasburskich: Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz) i Europejskiej Komisji Praw Człowieka (EKPCz, która obecnie już nie istnieje, ale jej dorobek nadal pozostaje cenny dla naszych rozważań) pojawia się ciekawa kwestia granic wolności religijnej, również w kontekście istnienia i działalności sekt religijnych.  3.2.1. Kwestia nazewnictwa

Komisja i Trybunał Strasburski w swoich orzeczeniach nie wykazują żadnych oporów co do tego, aby nowe ruchy religijne określać mianem „sekty”. Określenie to nie jest jednakże przez te organy traktowane w znaczeniu pejoratywnym, lecz w znaczeniu informacyjnym. 

 Kościół Zjednoczenia, którego członkowie określani są też Moonistami (od nazwy założyciela) jest nazywany sektą - „wyznawcy sekty Moona”.[15] Świadkowie Jehowy określeni są sformułowaniami: „sekta religijna”, „sekta Świadków Jehowy”, „członkostwo takiej sekty religijnej jak Świadkowie Jehowy”[16] oraz „członek sekty Świadków Jehowy”, „kapłan sekty”, „w jego sekcie”.[17] 

 Fundamentlistyczna, islamska grupa, działająca w Turcji zwana ugrupowaniem Suleymana określona jest w wyroku ETPCz jako sekta: „fundamentalistycznej sekcie Suleymana” (nr 24) oraz „skarżący należał do sekty Suleymana” (nr 25).[18]

 Prof. T. Jasudowicz w wystąpieniu na sympozjum naukowym w Opolu w 1997 r. zatytułowanym Sekty a nadużycia wobec praw i wolności człowieka z oraz na naukowym sympozjum w Olszynie w 2005 r. Sekty jako wyzwanie społeczne i religijne, charakteryzując sekty z punktu widzenia europejskiego standardów praw człowieka, z całkowitym rozmysłem wyrażał swoje uwagi za pomocą, jak sam to określił tzw. „terminologią antykultową” a raczej „europejską terminologią antykultową”. Chodzi o używanie terminologii Rekomendacji 1178/1992 Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w sprawie Sekt i Nowych Ruchów Religijnych z 05.02.1992 r.[19] Używał on też określeń: „poplecznicy sekt” oraz „naukowi poplecznicy sekt”, mówi też o swoim „pojedynku” z poplecznikami sekt. Dopatruje się on w postawie i działalności sekt swoistego „bombardowania prawami człowieka” w celu obrony swoich nieetycznych działań i pozycji, powołując się na prawa i wolności człowieka.[20]

(Warto przypomnieć, że zarzuca się ruchom antykultowym - albo lepiej antysekciarskim - nienaukowość związaną z ksenofobiczną fobią, lękiem przed nieznanym i nietolerancją wobec „wierzących inaczej”).

3.2.2. Czy każdy system wierzeń, uznający się za religię, powinien być przedmiotem ochrony? Powstaje problem ochrony prawomocnej dla nieposiadających formalnego bytu wspólnot o charakterze religijnym, zwanych sektami. Jak wiadomo nie jest to do końca rozwiązane zarówno na polu prawa międzynarodowego, jak i krajowego. Problem sekt w kontekście wolności religijnej jest ważnym zagadnieniem - Raport generalny na XI Konferencję Europejskich Sądów Konstytucyjnych w 1999 r. stwierdza, że w tym zakresie istnieje pewna bezradność europejskiej jurysdykcji konstytucyjnej. Brak jest jednoznacznego kryterium pozwalającego na określenie, który światopogląd zasługuje na miano wyznania i ochronę, a który jest jedynie sektą i jej swoboda działania powinna być co najmniej kontrolowana”.[21] 

 Jak wiadomo zazwyczaj grupy religijne zwane sektami powstały stosunkowo niedawno w porównaniu do tradycyjnych religii, a warto zwrócić uwagę, że art. 18 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka nie mówi o wolności ustanawiania nowych religii, a jedynie odnosi się do wolności w zakresie zmiany wyznawanej religii. Warto zgodzić się z M. Granatem i stwierdzić, że interes publiczny wymaga sformułowania i wprowadzenia przepisów chroniących człowieka, jego dobro, w tym jego godność nawet wówczas gdy zjawisko sekt nie da się w pełni zdefiniować, lecz powoduje groźne następstwa, zaś mnożenie wątpliwości w tym zakresie - choć zasadniczo potrzebne i twórcze - nie zapewni społeczeństwu i jego poszczególnym członkom bezpieczeństwa.[22] Czy więc każdy system wierzeń i poglądów uznający się za religię może być przedmiotem ochrony Konwencji na mocy art. 9? T. Jasudowicz pyta wprost: „Warto więc przyjrzeć się kwestii, czy każda sekta lub NRR odpowiadają rzeczywistemu pojęciu „religii”?[23]

 W sprawie Chappel przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, to przedstawiciel brytyjskich druidów zaskarżył decyzję władz państwowych dotyczą umożliwienia wstępu driudom na teren historycznego miejsca Stonehenge podczas letniego przesilenia, w celu sprawowania obrzędów. Komisja nie rozstrzygnęła, nie ustaliła czy druidyzm można uważać za religię, w znaczeniu art. 9 ust. 1 Konwencji.[24]

 Inny skarżący zarzucał, że władze więzienia odmówiły mu - jako „wyznawcy Światła” - prawa do praktykowania jego przekonań religijnych, jednocześnie „nie przedstawił on w jaki sposób chciał praktykować swe przekonania religijne”. Komisja nie dopatrzyła się tu żadnego przejawu naruszenia art. 9 Konwencji i innych praw z niej wynikających.[25]

 W jeszcze innej sprawie przeciw Zjednoczonemu Królestwu powód skazany na karę pozbawienia wolności skarżył się, że naruszona została jego wolność sumienia, ponieważ naczelnik więzienia odmówił mu prawa do zarejestrowania go jako „wyznawcy religii Wicca” (związana z czarownictwem feministycznopogańskim), której był - jak twierdził wyznawcą. W ten sposób został on pozbawiony prawa do manifestowania swoich przekonań, co stanowić miało naruszenie art. 9 Konwencji. EKPCz odrzuciła skargę, twierdząc, że „religia, do której rzekomo więzień przynależy” musi być przynajmniej możliwa do zidentyfikowania - „daje się zidentyfikować”. Przedmiotem wolności religii może być tylko ta religia, która ma własną rozpoznawalną tożsamość. W przeciwnym wypadku istnienie religii i jej wyznawanie musi być przez skarżącego dowiedzione, zaś w tej sprawie „skarżący nie wskazał żadnych faktów umożliwiających ustalenie istnienia religii Wicca”.[26] Tak więc można stwierdzić, że Komisja Strasburska stosowała kryterium „dającej się zidentyfikować religii”, a w tym wypadku „religia Wicca” tego testu nie przeszła pozytywnie.[27]

 Działalność EKPCz wskazuje, że art. 9 Konwencji został uznany za mający zastosowanie wobec różnych ruchów religijnych, jednakże Komisja z reguły negatywnie rozpatrywała zgłoszenia pochodzące od religii „nowych”, „mniejszościowych”, czy „nieformalnych”.[28] Zawsze też można zastanawiać się, czy w przypadku sekty, która powstała całkiem niedawno, można w ogóle mówić o religii w znaczeniu Konwencji. 

3.2.3. Czy wszystkie akty motywowane religią są objęte ochroną?

Logiczne także wydaje się postawienie pytania czy wszystkie akty, które są inspirowane lub motywowane wierzeniami religijnymi lub przekonaniami podlegają ochronie omawianej Konwencji?

 Trybunał odmówił sankcjonowania - w imię rzekomej wolności religijnej - nieużywania przez londyńskiego motocyklistę kasku, który był w jego mniemaniu sprzeczny z obowiązkami religijnymi, ponieważ jako wyznawca sikhizmu, zobowiązany się czuł do noszenia turbanu. Karano go za brak kasku ok.

20 razy.[29]

 W sprawie Manoussakis i inni przeciwko Grecji Trybunał uznał, że państwo ma tytuł prawny do weryfikowania, czy ruch bądź stowarzyszenie prowadzi - pod pozorami osiągnięcia celów religijnych - działania, które są szkodliwe dla ludności (nr 40).[30]

 W pewnej innej sprawie chodziło o to, że władze więzienne odebrały pewnemu więźniowi książkę o tytule Tai Chi Ch’uan i Ching (Choreografia ciała i umysłu) promującą także sztukę samoobrony i zabijania.

Więzień skarżył się, że książka ta zawierała treści filozoficzne i religijne, a zatrzymanie książki było sprzeczne z jego wolnością myśli, sumienia i religii (art. 9 Konwencji). Komisja stwierdziła, że wolność religii skarżącego została przez władzę więzienną ograniczona, jednakże ograniczenie to nie nastąpiło ze względu na treści religijne zawarte w książce, lecz ze względu na sztukę zabijania, której poświęcona była część książki, a ograniczenie to dokonano ze względu na ochronę praw i wolności innych osób - a taką klauzulę limitacyjną przewiduje Konwencja.[31]

 Konwencja w art. 9, określa różne formy, w których przejawia się wolność religii: uprawianie kultu, nauczanie, praktykowanie, czynności rytualne, lecz - jak stwierdził Trybunał w sprawie Faruka Kalac przeciwko Turcji: „Mimo wszystko art. 9 konwencji nie chroni jednak każdego aktu, który byłby motywowany albo inspirowany względami religijnymi lub wynikającymi z przekonań religijnych” (nr 27).[32]

Podobne stanowisko zajęła Komisja w sprawie Kottinen (wyznawca Adwnetystów Dnia Siódmego) przeciw

Finlandii.[33]

 Podobnie Trybunał przypomniał tę zasadę w wyroku Hasan i Chaush przeciwko Bułgarii (nr 57 i 60).3 Także w sprawie Yamasik przeciwko Turcji, Komisja stwierdziła, iż „fakt, że uczelnia wojskowa zakazuje studentom (…) udziału w ruchu fundamentalistów islamskich, nie jest ingerencją w wolność religii i sumienia”, ponieważ przepisy Konwencji chronią sferę osobistych przekonań, a nie każdy akt w sferze publicznej, który jest podyktowany tymi przekonaniami.[34]

 W sprawie Kościół Scjentologiczny przeciwko Szwecji, ten pierwszy twierdził, że zakaz wydany przez Trybunał Rynku 10.02.10976 r. dotyczący reklamowania przez nich Elektrometra Hubbarda (E-metr) narusza m.in. art. 9 Konwencji, czyli ich prawo do wolności religii i ekspresji. W związku z tym Komisja jednakże uznała, że ingerencja szwedzkiego Trybunału Rynku, wobec niektórych słów w reklamie opisującej (handlowy opis) produkt „E-metr” o treści: „nieoceniona pomoc dla pomiaru stanu mentalnego człowieka oraz zmian w nim”, nie naruszyła wolności religijnych gwarantowanych w art. 9 Konwencji, ponieważ manifestowanie przekonań religijnych nie zapewnia ochrony wypowiedziom o rzekomo religijnych przekonaniach, które jawią się jako „argumenty” sprzedaży przez grupę religijną w reklamie o czysto handlowym charakterze. Komisja także uważa, że słowa użyte w reklamie „E-metru” nie wchodzą w zakres art. 9 ust. 1. Konwencji, dlatego nie doszło do żadnej ingerencji w prawo skarżących do manifestowania, na podstawie tego art. - swych przekonań i religii. Podkreślono, że ingerencja Trybunału Rynku miała na celu zagwarantowanie interesów konsumentów, zaś sama reklama wprowadzała w błąd.[35]

 Okazuje się, że zgodnie z decyzjami Europejskiej Komisji Praw Człowieka „nie wszystkie akty czy działania motywowane religią lub przekonaniami, lecz nie mieszczące się w granicach prawowitego z nich korzystania, byłyby objęte ochroną z mocy art. 9 Konwencji”.[36]

3.2.4. Prawo do krytyki wierzeń sekt i negowania ich przekonań

Można zastanawiać się, czy zawsze krytyka religii i sekt oraz ich wierzeń i dogmatów jest pogwałceniem wolności religii? W tym kontekście warto pamiętać, że alergiczna reakcja grupy religijnej na krytykę adresowaną od jej adresem może być cechą wskazującą na jej totalitarny lub sekciarski charakter.

 W sprawie Kościoła Scjentologii i jego 128 wyznawców przeciw Szwecji, ci pierwsi podnosili, że zostało naruszone prawo do ich wolności religijnej, w związku z tym jak w gazecie opublikowano artykuł, zawierający cytat z wykładu akademickiego jednego z profesorów teologii, gdzie można było przeczytać: „Scjentologia jest jednym z najbardziej zakłamanych ruchów. Jest to zaraza życia duchowego. To właśnie jest takie niebezpieczeństwo”. Komisja uznała, że art. 9 Konwencji nie wyłącza poddawania pod krytykę konkretnego Kościoła, wiary czy grupy religijnej. „Komisja nie jest zdania, by konkretna wiara czy wyznanie mogło wywodzić z koncepcji wolności religijnej prawo do wolności od krytyki” (nr 5). Stwierdzono, że wolność religijna nie chroni poszczególnych religii, czy przekonań przed każdą formą krytyki. Wypowiedź teologa nie funkcjonowała w kontekście, który mógłby nadawać jej charakter zniesławiający. Krytyka ta jest dopuszczalna dopóki nie „osiągnie takiego poziomu, że może to zagrozić wolności religijnej”, a tolerowanie takiej krytyki, przez władze publiczne, mogłoby angażować odpowiedzialność państwa związaną z art. 9 Konwencji. Komisja nie wyklucza więc możliwości takiego krytycyzmu, czy agitacji przeciw kościołowi lub grupie religijnej, które wchodzą na taką intensywność, że może to zagrozić wolności religii. Jednakże w tym przypadku nie stwierdzono, aby wnoszącemu skargę Kościołowi i jego członkom w jakikolwiek sposób uniemożliwiono, w konsekwencji tych opublikowanych wypowiedzi teologa, manifestować i uzewnętrzniać swoich przekonań. Wypowiedzi profesora teologii, w trakcie wykładu akademickiego, nie są kontekstem, który mógłby nadawać im charakter zniesławiający.[37]

 ETPCz w orzeczeniu Otto Preminger Institute przeciw Austrii, nie wykluczając dopuszczalności krytyki religii i przeciwstawiania się jej - stwierdził, że tego rodzaju ataki w religię nie mogą przekraczać pewnych dopuszczalnych granic.2 „Korzystający z wolności manifestowania swojej religii - niezależnie od tego, czy czynią to jako członkowie większości religijnej, czy też mniejszości - nie mogą rozsądnie oczekiwać, wyjęcia spod wszelkiej krytyki ze strony innych osób. Muszą oni tolerować i akceptować negowanie ich przekonań religijnych przez inne osoby, a nawet propagowanie przez inne osoby zasad (doktryn) wrogich ich wierze” (nr 47).[38]

 W świetle Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz w świetle orzecznictwa ETPCz w Strasburgu odpowiednia krytyka poglądów religijnych czy etycznych jest dopuszczalna i nie narusza prawa wolności religijnej gwarantowanej w art. 9 konwencji. Zresztą w zasadzie każda pozytywna próba odpowiedzi na pytania religijne, dotyczące miejsca człowieka we wszechświecie, źródła wartości, sensu życia człowieka, tajemnicy zła jest już sama w sobie krytyką wypowiedzi przeciwnych. Stąd niemożliwe jest zakazywanie krytyki poglądów religijnych czy etycznych.[39] Natomiast propagowanie przez osoby fizyczne i kościoły oraz inne organizacje doktryny religijnej czy innych poglądów powinno odbywać się w sposób pozytywny bez poniżania innych religii lub przekonań oraz wykorzystywania mocniejszej pozycji w międzyludzkich relacjach.  W związku z tym pojawia się ważne pytanie o granice krytyki, której przekroczenie stwarza niebezpieczeństwo naruszenia wolności religijnej. Tę granicę trudno jest uchwycić. W sprawie przeciw Polsce Komisja stwierdziła w opinii, że członkowie społeczności religijnej winni akceptować i tolerować negowanie ich przekonań religijnych, a nawet propagowanie zasad wrogich ich wierze.[40] Krytyka religii lub przekonań może uderzać w krytykowane wierzenia lub przekonania do tego stopnia, że wyznawcy danej religii lub zwolennicy danego przekonania mogą się czuć tym głęboko poruszeni, co jednak nie zmienia faktu, że krytyka ta powinna być rzeczowa - wysuwająca wątpliwości co do słuszności i prawdziwości krytykowanych wierzeń i poglądów, odwołująca się do rozumu i ogólnoludzkich wartości lub zasad moralnych. Krytykę religii lub przekonań mogą uprawiać osoby indywidualne, Kościoły, związki wyznaniowe, grupy społeczne, stowarzyszenia. Od krytyki tej powinno powstrzymywać się państwo, które powinno zapewniać wolność religijną dla wszystkich religii i przekonań. Nie powinno się wypowiadać w sposób, który pozwalałby sądzić, że zabiera głos w sprawach religijnych czy światopoglądowych.6

 W tym kontekście prawo do dopuszczalnej krytyki sekt i nowych ruchów religijnych przysługuje między innymi także organizacjom antysektowym i poszczególnym jej działaczom.

3.2.5. Dopuszczalność prozelityzmu i „prozelityzm niedopuszczalny”

Pewnego razu państwo Kokkinakis Elissavet i Minos - wyznawcy Świadków Jehowy zjawili się u sąsiadki pani Kyriakaki - prawosławnej, w celu jak to określili dzielenia się „dobrą nowiną”. Rozmowa trwała ok. 1015 minut. Podczas niej państwo Kokkinakis odczytywali głośno Biblię i opowiadali o swych przekonaniach, starając się doprowadzić do osłabienia wiary sąsiadki i przyłączenia jej do Świadków Jehowy. Podarowali też kilka broszurek. Po powrocie do domu pan Kyriakaki zadzwonił na policję, w wyniku czego skazano małżeństwo Kokkinakis za przestępstwo polegające na niedopuszczalnym w formie nawracaniu na inną religię - prozelityzm.   Jednakże Trybunał w Strasburgu nie podzielił stanowiska greckich władz państwowych i stwierdził, że prawo do uzewnętrzniania swej religii lub przekonań, przez nauczanie (co jest przejawem i częścią prawa do wolności religii) może zawierać dążenie do nawracania innych na swoją wiarę lub dążenie do zdobycia jak największej liczby zwolenników dla danej idei lub światopoglądu. Wiara, religia, czy sekta ma prawo propagować swe idee lub wierzenia i poglądy. Wolność do nawracania obejmuje również prawo do podejmowania prób przekonywania do swej wiary sąsiada czy innych osób, bez czego wolność zmiany religii i przekonań pozostałaby martwą literą. Taki właśnie wyrok zapadł w sprawie Kokkinakis przeciwko Grecji.[41]  Niejako przy okazji tej konkretnej sprawy wyrok Trybunału stwierdza, że nie każdy prozelityzm mieści się w dopuszczalnych granicach prawa do uzewnętrzniania swych przekonań w formie nauczania: „Istnieje jednak radykalna różnica między dawaniem świadectwa a prozelityzmem nie zasługującym na poszanowanie, w rodzaju takiego, który polega na wykorzystaniu oszukańczych, podstępnych, niegodnych i niemoralnych środków, takich jak:

  • wykorzystywanie nędzy,
  • niskiego poziomu intelektualnego, - braku doświadczenia i wykształcenia kogoś z bliźnich”.

Taki prozelityzm określono jako „wypaczony” („niewłaściwie umiejscowiony”),[42] a przeciwieństwem jego byłoby prostolinijne nauczanie religijne. Oczywiście nie można zaprzeczyć temu, aby wolność religijna nie zakładała także prawa wyboru religii lub przekonań i prawa ich zmiany, lecz wszystko to powinno odbywać się w sferze nieskrępowanej swobodnej decyzji osoby ludzkiej. Człowiek - przy podejmowaniu tego rodzaju, jakże ważnych dla siebie, decyzji - powinien być wolny od wszelkiego rodzaju przymusu, presji, czy manipulacji ze strony innych osób, a szczególnie od „werbowników” sekt religijnych. Prawdziwej religii towarzyszyć powinna dynamika, także w wymiarze „dawania świadectwa”, propagowania religii, a nawet

„nawracania” innych, ale w tym celu nie można używać „niewłaściwego prozelityzmu”, czyli: 

  • przymusu,
  • niewłaściwej presji na ludzi znajdujących się w strachu lub w potrzebie,
  • ofiarowania socjalnych i materialnych korzyści poszczególnym wiernym,
  • manipulowanie ludźmi, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji,
  • uciekania się do przemocy, - prania mózgu.
  • taki „niewłaściwy prozelityzm” nie daje się pogodzić z poszanowaniem wolności myśli, sumienia i religii innych osób.

Powyższe kryteria zostały opracowane w sprawozdaniu przygotowanym w 1956 r. pod auspicjami Światowej Rady Kościołów, co związane jest z rozróżnieniem między „dawaniem świadectwa chrześcijańskiego a niestosownym prozelityzmem.” To pierwsze odpowiada prawdziwej ewangelizacji, a ten drugi stanowi jej deformacje czy sprzeniewierzenie. [43] Tak scharakteryzowany prozelityzm określono jako „niewłaściwy”,

„niestosowny”, „wypaczony” i wskazano, że nie cieszy się on ochroną Konwencji. Taki też niestosowny prozelityzm był karany przez ustawodawstwo greckie.

 Jeśli zaś chodzi konkretnie o sprawę Kokkinakisa, to Trybunał osądził, że w stosunku do jego działań nie stwierdza się niestosownego prozelityzmu, dlatego sądy greckie naruszyły art. 9 Konwencji. Jednak w tej sprawie zaistniały opinie odrębne sędziów: Foighla i Louizou. Ich zdaniem prozelityzm wymaga od nauczającego otwartości, uczciwości oraz unikania korzystania z przebiegłych, niewłaściwych środków, bądź fałszywych pretekstów. Nauczający powinien szanować wyznania i poglądy innych. Sędziowie ci ustosunkowali się do niedopuszczalnych metod działania sekt, włączając w to manipulację i pranie mózgu.  Tak więc Trybunał Strasburski uznał dopuszczalność prozelityzmu - co do zasady, lecz jednocześnie uwzględnił zjawisko, wprowadzając na jego określenie nazwę „niewłaściwy prozelityzm” („improper proselitism”). Ten prozelityzm należy uznać za tożsamy, w jakiejś mierze, z koncepcją kontroli umysłu i psychomanipulacji, która obecna jest w wielu sektach. Prozelityzm ten nie podlegałby już ochronie z mocy art.

9 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z 1950 r. i niebyłby częścią składową wolności religii, lecz stanowiłby niedopuszczalne nadużycie prawa do wolności religijnej.[44]

3.2.6. Wartość i szacunek wobec uznanych religii a sekty i NRR 

Warto zauważyć, że Trybunał ogólnie przypisuje religii bardzo duże znaczenie i uznaje, że religia jest jednym z „najbardziej żywotnych czynników, które określają tożsamość osoby ludzkiej”, [45] religia decyduje o światopoglądzie oraz o koncepcji i drodze życia człowieka. Religia ma ogromne znaczenie - nie tylko dla jednostki - ale także, dla rodziny i społeczeństwa. Religia ma wielką „wartość osobowościową” wpływającą, czy determinującą samą tożsamość osoby, dlatego religii należy się poszanowanie. Tożsamość osoby jest zaś jednym z fundamentalnych dóbr szczególnie chronionych przez prawa człowieka. Dlatego więc z tak ogromną wartością religii „znanych” muszą się liczyć twórcy, czy liderzy sekt i NRR - szczególnie że nowopowstająca sekta, czy NRR niejako skazane są na pozyskiwanie nowych członków spośród „uznanych”, czy „ustalonych” religii. Niedopuszczalne jest - wobec tego - aby za cel swoich ataków i „połowu” sekty przyjmowały członków dotychczasowych, tradycyjnych religii zastanych, „uznanych”, czy „ustalonych”.[46]

 ETPCz w orzeczeniu Otto Preminger Institute przeciw Austrii,[47] stwierdził, że wolność ekspresji stanowi jedną z istotnych podwalin demokratycznego społeczeństwa i jeden z podstawowych warunków jego postępu i rozwoju każdej osoby, jednakże podkreślił, że osoby korzystające z praw i wolności zawartych w art. 10 Konwencji - dotyczących swobody wypowiedzi i ekspresji - zaciągają „obowiązki i odpowiedzialność”. Do tych obowiązków w sferze opinii i przekonań religijnych „należy unikanie, w miarę możliwości, wyrażeń, które są bezzasadnie napastliwe w stosunku do innych osób, a zatem stanowią naruszenie ich praw, nie stanowią zaś wkładu w jakąkolwiek formę debaty publicznej sprzyjającej postępowi w sprawach ludzkich” (nr 49). Chodzi o niepotrzebne obrażanie innych i naruszanie ich praw. Trybunał - nie wykluczając dopuszczalności krytyki religii - stwierdził, ze tego rodzaju ataki w religię nie mogą przekraczać dopuszczalności granic „debaty publicznej”. Ataki takie nie powinny uniemożliwiać praktykowania religii, czy bezprawnie godzić w „uczucia religijne innych osób”.[48] 

 Europejskie standardy praw człowieka mówią o ochronie uczuć religijnych wiernych, które powinny być uszanowane przez państwo, również przez NRR i sekty, ale też na państwie ciąży obowiązek zapewnienia aby takie uczucia były uszanowane przez osoby trzecie, także przez sekty czy NRR. Państwo powinno strzec i ochraniać uczucia religijne wiernych przed różnymi nieuprawnionymi działaniami sekt, czy NRR, także przed - pochodzącymi z ich strony - zakusami „niedopuszalnego prozelityzmu”.

3.2.7. Ograniczenia wolności religii - limitacyjne kompetencje państwa wobec sekt 

Jak wiadomo wolność religii posiada dwa aspekty: wewnętrzny i zewnętrzny. Wewnętrzny (sfera myśli i sumienia) posiada charakter absolutny i nie podlega żadnym ograniczeniom przez władze państwowe.   Zaś zewnętrzna sfera wolności religii pozostaje objęta zakresem klauzuli limitacyjnej - jasno należy stwierdzić, że państwo może - zgodnie ze standardami praw człowieka - ingerować w działania sekt i NRR, szczególnie ze względu na: interesy bezpieczeństwa publicznego, ochronę porządku publicznego, ochronę zdrowia i moralności, a przede wszystkim ze względu na ochronę praw i wolności innych osób. Władze publiczne mogą, a w pewnych sytuacjach nawet powinny działać w tym zakresie w imię ochrony istotnych wartości dobra wspólnego: ład państwowy, ład społeczny, ład moralny oraz zdrowie publiczne. Szczególnie w te interesy sekty i NRR nie powinny godzić, lecz jeśli już to nastąpi, to państwo - w przypadku ich naruszenia - powinno na nie reagować, a nawet uprzednio im zapobiegać.

 Warto tu zwrócić uwagę, że każda sekta jeśli powstaje i chce się rozwijać, to musi pozyskiwać nowych wyznawców, dlatego też jej działanie mieści się w zewnętrznej sferze wolności religijnej i może podlegać limitacji państwa.

 Duże znaczenie ma klauzula limitacyjna odnosząca się do wolności religii, która związana jest z „ochroną praw i wolności innych osób”, szczególnie w kontekście prawa tych osób do poszanowania i ochrony ich własnej, obecnie posiadanej i manifestowanej religii, także przed „atakami” sekt i NRR.[49]

3.2.8. Ochrona przez państwo uczuć religijnych obywateli wyznających tradycyjne religie Jak więc widać ochrona uczuć religijnych - które powinny być uszanowane przez państwo, ale także przez sekty - może również podlegać szczególnym zabiegom państwa. W wyroku Kokkinakis przeciw Grecji Trybunał stwierdził, że państwo może w sposób prawowity uznać za konieczne podjęcie środków mających na celu represjonowanie niektórych form postępowania, włączając w to rozpowszechnienie informacji i idei, ocenianych jako nie dających się pogodzić się z poszanowaniem wolności myśli, sumienia i religii innych osób (nr 48). Rząd Grecki nawet twierdził - co przytacza wyrok Trybunału - że: „Gdyby państwo pozostało obojętne w stosunku do napaści na wolność przekonań religijnych - mogłoby dojść do poważnych niepokojów, które przypuszczalnie zburzyłyby pokój społeczny” (nr 46).

 W sprawie Otto Preminger Institute przeciwko Austrii Trybunał stwierdził, że może się to łączyć ze „złośliwym naruszeniem ducha tolerancji” (nr 47), [50] który także jest koniecznym składnikiem demokratycznego społeczeństwa. Na władzy publicznej ciąży obowiązek zapewnienia, aby tego rodzaju uczucia religijne zostały uszanowane przez sekty. Orzecznictwo strasburskie stoi na gruncie dowartościowania wolności religii i uwzględnia społeczne znaczenie religii i ochronę uczuć religijnych.

 Także w sprawie Manoussakis i inni przeciwko Grecji Trybunał stwierdził, „że państwo ma tytuł do weryfikowania, czy ruch bądź stowarzyszenie prowadzi - pod pozorami osiągnięcia celów religijnych - działania, które są szkodliwe dla ludności (nr 40). Rząd grecki nawet stwierdził - co przytacza wyrok Trybunału - że „rozmaite sekty dążyły do manifestowania swoich idei i doktryn wykorzystując wszelkiego rodzaju „bezprawne i niegodne” środki. Interwencja państwa dla potrzeby unormowania tego obszaru w celu ochrony osób, których prawa i wolności doznawały szwanku w wyniku działań społecznie niebezpiecznych sekt, była niezbędna dla zachowania porządku publicznego na greckim terytorium” (nr 39).[51]

 Trybunał Strasburski - także w sprawie Otto Preminger Institute przeciw Austrii - istotne znaczenie przypisuje tzw. „pokojowi religijnemu” w związku ze „społecznym znaczeniem religii” w kontekście tego, że „wolność religii stanowi jedną z podwalin społeczeństwa demokratycznego” i jeden z warunków pluralizmu, bez którego istnienie społeczeństwa demokratycznego jest niemożliwe. Z taką wartością religii muszą się liczyć sekty, ponieważ w przeciwnym razie przyczyniają się do naruszania istniejącego w społeczeństwie „pokoju religijnego” (nr 52 i 56). Rozważając, konkretną sytuację w austriackim Tyrolu duże znaczenie przypisał faktowi, że ogromna większość tamtejszego społeczeństwa wyznaje religię katolicką (87%), zaś godzenie w uczucia religijne katolików, zawiera w sobie wręcz zagrożenie „pokoju religijnego”, który tam panuje oraz „zapobieżenie temu, by niektórzy ludzie czuli się przedmiotem napaści na ich uczucia religijne w niedozwolony i napastliwy sposób” (nr 56). Oczywiście w omawianej kwestii nie ma jakiegoś jednolitego standardu europejskiego, lecz można sytuację w Tyrolu uznać za analogiczną do sytuacji w Polsce, gdzie również większość stanowią katolicy. [52] Można stwierdzić, że Komisja podobnie jak i Trybunał nie kwestionowały obejmowania ochroną przez władze publiczne państw „znanych religii”, czy „ustalonych religii”.

3.2.9. Sekty zobowiązane są szanować tradycyjne religie, obok których funkcjonują

Kwestię działalności sekt należy także postrzegać - jak słusznie uważa T. Jasudowicz - w konkretnej sytuacji.

Sekty nie funkcjonują w jakiejś „próżni”, lecz w konkretnym społeczeństwie, gdzie mają miejsce ustalone tradycje, wartości religijne i moralne, także w zakresie publicznym. W tych kontekstach funkcjonują także chronione prawa jednostki, rodziny, które związane są i utożsamione z tymi modelami religijnymi i moralnymi. Posiadają one zatem - w związku ze standardami praw człowieka - prawny tytuł do poszanowania i nie mogą być niedopuszczalnie gwałcone przez rozwijające się dynamicznie sekty czy NRR.[53]

3.3. Błędne rozumienie wolności religii według sekt i NRR - „bombardowanie prawami człowieka”

Prof. T. Jasudowicz dostrzega błędną koncepcję rozumienia praw człowieka, która wiąże się ze specyficzną interpretacją tych praw, również w zakresie wolności religijnej. Zauważa on, że sekty „pod sztandarami praw człowieka”, a szczególnie „pod sztandarami wolności religijnej” wytaczają najcięższe działa i bombardują tradycyjne instytucje i wartości. Wprowadza on nowe określenie na to zjawisko, które nazywa właśnie „bombardowaniem prawami człowieka”. Słusznie twierdzi, że jest ono stosowane przez sekty i dopatruje się w takiej postawie i działalności sekt obrony swoich nieetycznych działań i pozycji - co ma także aspekt pewnej manipulacji - z tym że sekty powołują się przy tym na prawa i wolności człowieka - rozumiane jednak bardzo specyficznie.[54] Ta swoista interpretacja praw człowieka wiąże się z grupą pewnych naukowców: „owi pewni poplecznicy naukowi „sekt i „kultów”. 

 Omawiana koncepcja praw człowieka redukuje je tylko do gwarancji służących - rzekomo w pierwszym rzędzie czy nawet wręcz wyłącznie - wszelkiego rodzaju „mniejszościom”, czy „wszelkiej maści odmieńcom”. Ta redukcja przybiera takie rozmiary, że powstaje wrażenie - oczywiście błędne naszym zdaniem - że prawa człowieka nie służą już „większości” lecz tylko i wyłącznie mniejszościom (czyż mniejszość nie może prześladować większości? - przypomnijmy sobie prześladowania religijne większości katolickiego społeczeństwa przez mniejszościowy komunizm w Polsce do 1989 r.). Według tych koncepcji większość powinna znosić, lub wręcz wspierać wszelkiego rodzaju „nowinki religijne”. 

 Również w kwestii sekt i NRR takie „myślenie mniejszościowe” lansowane jest jako jedynie słuszne stanowisko. T. Jasudowicz przeciwstawia się takiemu rozumieniu sekt, które zakłada, że powinny one zasługiwać na uprzywilejowanie wobec religii tradycyjnych, czy większościowych, ponieważ podmiotem praw człowieka jest każdy człowiek, także ten należący do „religijnej większości”. Nie wolno i nie ma podstaw do kwestionowania i deprecjonowania praw człowieka w zakresie wolności religijnej w stosunku do wyznawców religii tradycyjnych, większościowych, czy dominujących.

 Można wręcz zauważyć tendencję odwrotną w orzecznictwie strasburskim, które „wzmacnia jakby szczebel należnej ochrony w stosunku do znanych, czy ustalonych religii” także w kontekście dużego znaczenia religii dla osoby ludzkiej i społeczeństwa, co również wiąże się ze wspomnianym wyżej „pokojem religijnym”.[55]

 Warto dodać, że polemizuje on także z pewnymi ocenami naukowymi, które powołując się na niskie wskaźniki liczbowe osób zaangażowanych w sekty i ich nikły udział procentowy w społeczeństwie, dowodzą, że zagrożenie sekt nie istnieje lub jest nikłe. Stwierdza, że dziedzina praw człowieka, to nie dziedzina statystyki, zaś podmiotem uprawnionym jest osoba ludzka, a pogwałcenie praw choćby jednej osoby jest już problemem.[56]

  1. Pozostałe prawa człowieka a sekty

Przeanalizujmy niektóre istotne konkretne prawa człowieka - za wyjątkiem wolności myśli, sumienia, religii i przekonań - według: Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966 r. oraz Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 1950 r. w kontekście istnienia i działalności sekt i NRR destrukcyjnych. Oczywistym jest to, że nie chodzi tu bynajmniej o ochronę prawa do wolności myśli, sumienia i religii, które przynależy sektom, ale - w kontekście limitacji tego prawa, m.in. ze względu na ochronę praw i wolności innych osób - chodzi o każde inne prawo, którego korzystanie, w wyniku działalności sekt mogłoby być naruszone.

(1) prawo do życia, jest to warunek i przesłanka korzystania ze wszystkich pozostałych praw, a jego rdzeniem jest zakaz arbitralnego i umyślnego pozbawiania życia. W tym miejscu należy wspomnieć o tym, że niektóre sekty, czy destrukcyjne grupy psychomanipulacyjne nie przyznają prawa do życia osobom, które nie są ich członkami i pozostają poza sektą. Prawo do życia mają członkowie grupy, a odmawia się go tym, którzy ją opuścili, krytykują ją lub mają inne poglądy. Prawo do istnienia posiadają tylko ci, którzy poznali prawdę i dostąpili oświecenia. Ci, którzy nie dostąpili oświecenia w sekcie żyją w ciemności, nie pojęli czym jest prawda i żyją w grzechu - nie mają prawa do istnienia. Osoby, którym zabrano prawo do istnienia, żyją w ogromnym leku, a akceptacja staje się źródłem ogromnej satysfakcji, daje poczucie wybraństwa i przynależności do grona wybrańców.[57]

 W pewnej sprawie rozpatrywanej przez Komisję Europejską chodziło o to, że władze więzienne odebrały więźniowi książkę promującą tzw. „filozofię śmierci”, której treść poświęcona była technikom samoobrony i zadawania śmierci, Komisja uznała, że ze względu na prawa innych osób, a szczególnie na prawo ich do życia, działanie władzy publicznej było całkowicie uzasadnione, a w szczególności nie stanowiło niedopuszczalnego pogwałcenia prawa więźnia do wolności religijnej, co ten swojemu państwu zarzucał.[58]

 Można tu zauważyć, że zobowiązanie państwa nie ogranicza się tylko do negatywnego obowiązku powstrzymywania się od arbitralnego pozbawiania życia, lecz także obejmuje obowiązki pozytywne - zakłada powinności służące zapobieganiu utracie życia, także w kontekście takich działań sekt, które oznaczałyby zagrożenie życia.[59] Tak więc władza publiczna legalnie wkroczyła tu w wolność religii - na mocy klauzuli limitacyjnej - ze względu na prawa i wolności innych osób, a konkretnie ze względu na prawo do życia innych. (2) prawo do wolności od tortur oraz okrutnego, nieludzkiego bądź poniżającego traktowania lub karania. W sektach nie respektuje się prawa do wolności, niektóre z nich dopuszczają się okrutnego, nieludzkiego bądź poniżającego traktowania lub karania. Wszelkiego rodzaju manipulowanie, „bombardowanie miłością” i inne techniki oszukańczego werbunku sprowadzają się do jakieś formy tortur, lub nieludzkiego albo poniżającego traktowania. Niektóre z sekt dokonują na ludziach eksperymentów medycznych bez ich swobodnie wyrażonej zgody.

  • prawo wolności od niewoli, poddaństwa oraz pracy przymusowej lub obowiązkowej. W zasadzie cała egzystencja sekt destrukcyjnych opiera się na systemie niewoli - acz specyficznej - bo jest to zazwyczaj niewola psychiczna, związana z kontrolą umysłu. Ekonomia sekt opiera się o pracę przymusową, elementy poddaństwa i niewoli oraz kultu wobec żyjących założycieli lub przywódców sekty. Najnowsze konwencje ONZ po II wojnie światowej uwzględniają zakaz różnych nowoczesnych, analogicznych praktyk zbliżonych do niewolnictwa, włączając w to formy związane z wyzyskiem seksualnym dzieci. Niewolnictwo dzisiaj ma inny charakter niż dawny handel Murzynami. Powinności państwa w zakresie tego rodzaju praw także nie ograniczają się tylko do powstrzymywania się od tego rodzaju działań, lecz obejmują działania służące zapobieganiu i represjonowaniu tego rodzaju praktyk w stosunkach międzyludzkich czy wewnątrzwspólnotowych
  • prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego. Sekty destrukcyjne łamią to prawo, dokonując różnorakich zatrzymań swoich członków, łamią też prawo do udzielania informacji swoim członkom. Nie znajdzie się żadna podstawa prawna uzasadniająca ograniczenie lub pozbawienie wolności w ramach grup typu sekty. (5) prawo do prytwatności i jej poszanowania. Chodzi o poszanowanie życia prywatnego i rodzinnego, domu i korespondencji w tym do poszanowania praw małżeńskich. Niektóre sekty jako instytucje totalitarne (wyspy totalitaryzmu) na ciele demokratycznych państw oczywiście uzurpują sobie prawo do kontroli prywatności swych członków, ponieważ kontrolują nie tylko tę sferę, lecz nawet: 1) zachowania swych członków, 2) informacje jakie do nich docierają, 3) myśli jakie się w nich pojawiają, 4) oraz emocje (uczucia) jakie się w nich budzą - według modelu tzw. „Kontroli umysłu” opracowanego przez S. Hassana.[60] Państwo powinno niedopuszaczać do bezprawnych ingerencji osób trzecich, czy grup wobec prywatności innych osób. Państwo powinno wręcz czuwać - co jest jego obowiązkiem - aby prywatność nie została pogwałcona, również ze strony sekt. W sytuacji, kiedy to sekty będą domagać się prawa do prywatności i jej poszanowania, szczególnie, że prawo to rozciąga się także na stosunki interpersonalne, włącznie z seksualnymi, należy przypomnieć, że prawo do prywatności opatrzone jest klauzulą limitacyjną, która mówi o możliwości ingerencji państwa ze względu na interesy bezpieczeństwa narodowego, bezpieczeństwa publicznego, zapobieganie zamieszkom czy przestępczości, ochronę zdrowia i moralności, a także na ochronę praw i wolności innych osób.[61]
  • prawo do wolności ekspresji. Chodzi o wolność poglądów, wypowiedzi, (opinii), wolność poszukiwania i przekazywania informacji i idei. Jest to wolność uznawana za jedną z podwalin społeczeństwa demokratycznego, a jej substancja chroniona nie ogranicza się do informacji i idei, które są przychylnie odbierane czy neutralne, ale obejmuje również takie, które mogą szokować czy wstrząsać. Wszystko to jest łamane przez niektóre sekty. Nie ma wewnątrz sekty mowy o wolności wypowiedzi, czy wolności poglądów. Przywódcy, guru w sekcie się nie krytykuje - jest on Bogiem lub prawie bogiem. Także ideologii sekty się nie krytykuje, ponieważ jest ona objawioną wolą Boga. Sekta jest zaprzeczeniem wolności ekspresji.

 Natomiast sekty - jako zorganizowane grupy - często powołują się na tę wolność, a ich aktywność wręcz kojarzy się z tą wolnością. Jednakże w tym wypadku należy powiedzieć, że wolność ekspresji jest obciążona wyjątkową klauzulą limitacyjną, która akcentuje „obowiązki i odpowiedzialność”, które zawierać w sobie muszą wolność ekspresji. Państwo posiada prawo do stosowania „wymogów formalnych, warunków, ograniczeń i sankcji”. Do tego dochodzi duży katalog „celów prawowitych”, dla realizacji których państwo może się uciekać do ingerencji. Warto dodać, że wolność ekspresji może być niebezpieczna dla samej demokracji, gdy w sposób nieodpowiedzialny i nadużywający do korzystania z niej się podejdzie.[62]

  • prawo do wolności zgromadzeń i zrzeszania się. Polega na budowaniu pluralizmu, co daje w rezultacie bogactwo stowarzyszeń, związków, partii politycznych. Sekty destrukcyjne oczywiście nie tolerują żadnych innych organizacji poza swoimi strukturami. Czasami sekty tworzą - nawet dużą ilość - organizacji tzw. fasadowych, jednakże są one w pełni kontrolowane, często w sposób ukryty, przez przywódców sekty, a ich funkcja polega na maskowaniu prawdziwych struktur i organizacji sekty.

 Z drugiej strony w sytuacji kiedy to sekty - na potrzeby obrony swoich struktur - będą powoływały się na tę wolność należy przypomnieć, że wolność ta również nie ma charakteru absolutnego i opatrzona jest klauzulą limitacyjną, która dopuszcza ingerencje władzy publicznej w imię obrony bezpieczeństwa narodowego i publicznego, zapobiegania zamieszkom i przestępczości, ochrony zdrowia i moralności i ochrony praw i wolności innych osób[63].

  • prawo do małżeństwa i rodziny. Jest to prawo do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny. Wszystkie podstawowe dokumenty praw człowieka potwierdzają uznanie wartości rodziny w charakterze naturalnej i podstawowej komórki społeczeństwa, która ma prawo do opieki i ochrony ze strony społeczeństwa i państwa. Sekty destrukcyjne najczęściej prawo do małżeństwa i rodziny uzależniają od woli swojego przywódcy. Często jest to miejsce wielu nadużyć w sektach. Niektóre sekty wymagają uzyskania pozwolenia od przywódcy na akt seksualny w małżeństwie - głosząc potrzebę - czasami pełnej - wstrzemięźliwości w tym zakresie, inne sekty zachęcają i propagują „wolną miłość”, czyniąc z seksu sposób na wyzwolenie się, zbawienie. To rodzice - na mocy standardów międzynarodowych - posiadają prawo do kierunkowania swoich dzieci także w zakresie wyznawanej religii. Oczywiście w pewnych sytuacjach patologicznych władza publiczna ma prawo do legalnej interwencji we władzę rodzicielską - także może się to odbywać w sytuacji bezprawnej działalności rodziców należących do sekty i realizujących destrukcyjne zamierzenia wobec swoich dzieci. Sekty nie posiadają żadnych praw do roztaczania „opieki nad dzieckiem”. Jednakże często one wysuwają tego rodzaju roszczenia - poczuwając się do takiego samozwańczego opiekuństwa.[64]
  • prawo do własności i niezakłóconego korzystania ze swojego mienia. Sekty destrukcyjne wychodzą z założenia, że nie tylko cały majątek osób - członków sekty należy do sekty, ale nawet te osoby są własnością sekty i jej przywódcy - guru. Często towarzyszy temu ideologia, że wszystko co posiadają członkowie sekt należy do bóstwa i dlatego powinni używać go w sposób zaplanowany i określony przez sektę i jej przywódcę. Wręcz tylko sekta i jej przywódca posiadają prawo do własności mienia członków sekty.
  • prawa polityczne. Sekty destrukcyjne albo odcinają się całkowicie od życia politycznego - uważając tę sferę za zupełnie złą i poddaną władzy szatana, albo zdecydowanie się angażują w życie polityczne widząc w demokratycznych modelach wyborczych szansę na zdobycie dla siebie absolutnej i totalitarnej władzy politycznej w jakimś kraju czy regionie. W każdym razie decyzje co do angażowania się lub izolowania się od polityki podejmuje przywódca, pozostali muszą się do tego zastosować. Trudno więc powiedzieć, że sekta realizuje jakieś prawa polityczne.
  • prawo do wolności przemieszczania się i osiedlania się. Oczywiście sekty destrukcyjne często nie pozwalają swym członkom na wolność przemieszczania się. Decyzja do tego gdzie, osoby podległe władzy sekty, mają mieszkać jest podejmowana i narzucana im przez przywódcę.
  • prawo do uznawania podmiotowości prawnej. Sekta destrukcyjna i jej idee są dla niej najwyższym prawem. Wola przywódcy-guru jest wolą boską, jest świętym prawem. Można powiedzieć, że podmiotowością prawną w sektach cieszą się tylko jej liderzy.

Przeanalizujmy teraz prawa człowieka, w zakresie praw gospodarczych, socjalnych i kulturalnych:

  • prawo do pracy. Chodzi o pracę swobodnie wybraną. Sekty mocno akceptują potrzebę zaangażowania i pracy swoich członków w kierunku realizacji swoich celów - najczęściej tym celem jest zbawienie świata według pomysłu sekty. Prowadzi to raczej do sytuacji, kiedy praca w sektach jest bezwzględnym obowiązkiem, narzucanym członkom. Jest to jednak praca w kierunku ściśle określonym przez sektę.
  • prawo do zabezpieczenia społecznego i ubezpieczeń społecznych. Sekty raczej eksploatują swoich członków jeśli chodzi o ich mienie i pracę, ale nie chcą im zapewniać prawa do ubezpieczeń społecznych. Praca na rzecz sekty jest wykonywana „na czarno” bez żadnych zobowiązań z jej strony.
  • prawa rodziny. Chodzi o prawo do ochrony i pomocy rodzinie, o ochronę jej moralności i zdrowia, o ochronę ich dzieci i matek. Sekty destrukcyjne czasami nawet nie uznają instytucji rodziny i mają w tych kwestiach własne pomysły - czasami pochodzące od ich bóstwa lub przywódcy. To przywódcy sekt destrukcyjnych decydują o losie dzieci w sektach, o tym czy w ogóle mają się rodzić i jak dużo się ma ich rodzić i kiedy mają się rodzić. Ojcostwo przywódcy sekty i jego stosunki płciowe z kobietami należącymi do sekty uchodzi często za szczególne wyróżnienie konkretnej kobiety. Często sekty praktykują bardzo wczesne rozdzielenie dzieci od rodziców. Dzieci kierowane są do specjalnych szkół, a rodzice mogą już bez takich „przeszkód” poświęcać się pracy na rzecz zbawiania świata. To nie rodzina ma jakieś prawa lecz sekta ma prawo do ochrony i rozwoju.
  • prawo do godnego poziomu życia. Chodzi o prawo do wyżywienia, ubrania, mieszkania, wolności od głodu, pomocy medycznej na wypadek choroby. Sekta destrukcyjna zapewnia takie prawa i uznaje je w stosunku do swoich przywódców, którzy przecież albo są bogami, albo mają z Bogiem kontakt na co dzień. Tylko sekta jako organizacja posiada prawo do rozwoju poziomu funkcjonowania.

Szarzy członkowie sekt takich praw oczywiście nie posiadają. 

  • prawo do zdrowia. W kontekście pracy w celu zbawienia świata - w sektach destrukcyjnych nie funkcjonuje w stosunku do ich członków prawo do zdrowia. Zdrowie nie jest ważne liczy się tylko absolutny cel sekty.
  • prawo do nauki. Chodzi tu także m.in.: o krzewienie idei społeczeństwa wolnego, krzewienie tolerancji, przyjaźni także pomiędzy religiami, grupami religijnymi i o wychowanie dla pokoju. W sektach destrukcyjnych edukacja często postrzegana jest jako strata czasu, np. w kontekście szybko zbliżającego się końca świata. Rozwój przez edukację osób - członków sekt poza tym jest niebezpieczny dla samej sekty. Czasami doktryna sekty jest niezgodna z treścią edukacji obowiązującą w systemie państwowym, co także przemawia na jego niekorzyść. Sekty zazwyczaj nauczają nietolerancji, nieprzyjaźni miedzy religiami - między sektą a światem zewnętrznym - dlatego też oficjalna publiczna edukacja może być po prostu dla sekty zabójcza, niebezpieczna. Członkom sekty odradza się naukę, szczególnie naukę na studiach wyższych.
  • prawa kulturalne. Chodzi o uczestniczenie w życiu kulturalnym, wolność badań naukowych, wolność pracy twórczej: literackiej i artystycznej. Sekty destrukcyjne nie interesują się kulturą, często uważając ją za siedlisko wszelkiego zła, a w najlepszym razie zajmowanie się nią jest uważane za stratę czasu. Jednak jeśli kultura może być wykorzystywana do szerzenia ideologii sekty, to sekty podejmują działania w tym kierunku. Jednak kultura jest traktowana wtedy bardzo jednostronnie i instrumentalnie. Generalnie sekty odradzają lub nawet zakazują swym członkom działalności w sferze prowadzenia badań naukowych, działalności literackiej lub artystycznej.

 Podsumowując - po przeanalizowaniu konkretnych praw człowieka - można stwierdzić, że sekty, domagając się poszanowania przynależnych ich członkom praw i wolności człowieka, same niestety nie przestrzegają ich w stosunku do nich oraz do byłych członków, a także osób pozostających na zewnątrz sekty. 

  1. Dopuszczalność istnienia sekt i NRR według praw człowieka

Na koniec należy stwierdzić, że istnienie sekt i NRR jest dopuszczalne, ma bowiem podstawy w międzynarodowym prawie praw człowieka. Także sekty są objęte szeroko rozumianą wolnością religii lub przekonań, która charakteryzuje demokratyczne państwa i społeczeństwa. Jednakże z drugiej strony od działalności sekt i stosowanych przez nie technik zdobywania nowych adeptów (psychomanipulacja, socjotechniki itd.) oraz innych form działalności należy domagać się właśnie poszanowania „praw i wolności innych osób”. Niemiecki Trybunał Konstytucyjny przyznał prawo do praktykowania i upowszechniania przekonań religijnych w formie ceremonii także członkom sekt „jeżeli z ich zachowania nie wynikają odczuwalne szkody dla społeczeństwa lub też dla praw podstawowych innych osób”.[65] Działalność sekt i NRR nie może deptać wolności religijnej innych osób, kiedy już jednak zabezpieczymy ten aspekt działalności sekt, wyeliminujemy niebezpieczeństwa płynące ze strony sekt wobec jednostki, rodzin i społeczeństwa.

 

[1] Dz.U. 1947, nr 23, poz. 90, 92; Dz.U. 1966, nr 7, poz. 41.

[2] Zbiór Dokumentów 1958, nr 10-12, poz. 177.

[3] Dz. U. 1961, nr 42. poz. 218.

[4] Dz. U. 1964, nr 40, poz. 268.

[5] Dz. U. 1977, nr 38, poz. 167 - ratyfikowany przez Polskę 03.03.1977 r. 6 Dz. U. 1977, nr 38, poz. 169.

[6] Prawa człowieka. Dokumenty międzynarodowe, red. B. Gronowska , T. Jasudowicz, C. Mik, Toruń 1996. 8 Dz. U. 1991, nr 120, poz. 536.

[7] Prawa człowieka. Dokumenty międzynarodowe, red. B. Gronowska , T. Jasudowicz, C. Mik, Toruń 1996, s. 122-126. 10 Dz. U. 1993, nr 61, poz. 284. 11 Dz. U. 1995, nr 36, poz. 175. 12 Prawa człowieka. Dokumenty międzynarodowe, red. B. Gronowska , T. Jasudowicz, C. Mik, Toruń 1996.

[8] Zob. więcej: Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001.

[9] Białocerkiewicz J., Prawo międzynarodowe publiczne. Zarys wykładu, Olsztyn 2003, s. 296; Janowski J., Granice wolności sumienia i wyznania a działalność sekt w Polsce, [w:] Sekty - ekspansja zła, red. A. Łobaczewska, Warszawa 1998, s. 115.

[10] Jasudowicz T., Administracja wobec praw człowieka, Toruń 1997, s. 22.

[11] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 158.

[12] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty.

Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 157-159. 4 Jasudowicz T., Administracja wobec praw człowieka, Toruń 1997, s. 50.

[13] Raport Darby przeciwko Szwecji 09.05.1989, skarga nr 111581/85, A. 187, §44, [w:] Nowicki M.A., Europejska Konwencja praw Człowieka. Wybór orzecznictwa, Warszawa 1999, s. 311. 

[14] Jasudowicz T., Administracja wobec praw człowieka, Toruń 1997, s. 51.

[15] Decision 15.10.1984, aplication n. 8562/79, DR 26/92-93 - Digest III, s. 391, [w:] Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 229.

[16] Decision N. v. Sveden 11.10.1984, aplication n. 10410/83, DR 50/203, [w:] Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 244-245.

[17] Skarga nr 2299/64 - Decyzja z 2.04.1965 YB VIII, s. 334-336 - Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 179-180.

[18] Case of Kalac v. Turkey, Court  Judgm., 1 July 1997, s. 8-10, Reports 1997; Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 304-307.

[19] Rekomendacja 1178(1992) Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w sprawie sekt i nowych ruchów religijnych z 05.02.1992, [w:] Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 106-107; Mikrut G., Wiktor K., Państwo i prawo wobec sekt. Próba obrony na przykładzie niektórych państw europejskich, [w:] Mikrut G., Wiktor K., Sekty za zamkniętymi drzwiami, Kraków 2004, s. 80-82; Szostak M., Sekty destrukcyjne. Studium metodologiczno-kryminalistyczne, Kraków 2001, s. 77;  A. Zwoliński, Sekty... Dlaczego?, Warszawa 1998, s. 162–163; Daroszewski G., Psychomanipulacja i sekty, Sekty i Fakty 2002, nr 12, s. 40 (sprawozdanie z konferencji, która odbyła się w Gdańsku w dniu 17.11.2001, pt. Ochrona człowieka i rodziny przed sektami i psychmanipulacją).

[20] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 157; Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne z perspektywy europejskich standartów praw człowieka, [w:] Sekty jako wyzwanie społeczne i religijne. VI Interdyscyplinarne Sympozjum Wydziału Teologii UWM, red. W. Nowak, S. Ropiak, Olsztyn 2005, s. 119-133.

[21] Johann W., Lewaszkiewicz-Petrykowska B., Wolność sumienia i wyznania w orzecznictwie konstytucyjnym Europejskich Sądów

Konstytucyjnych - status jednostki. (I część raportu generalnego - XI Konferencja Europejskich Sądów Konstytucyjnych,  [w;]

Biuletyn Trybunału Konstytucyjnego. Numer specjalny: Wolność sumienia i wyznania w orzecznictwie konstytucyjnym - XI Konferencja Europejskich Sądów Konstytucyjnych, Warszawa 16-20.05.1999, s. 29; Wolność sumienia i wyznania w orzecznictwie konstytucyjnym Europejskich Sądów Konstytucyjnych - XI Konferencja Europejskich Sądów Konstytucyjnych. Raport generalny, Warszawa 16-20.06.1999, s. 17.

[22] Granat M., Granice wolności religijnej w społeczeństwie pluralistycznym, [w:] Materiały II Międzynarodowej Konferencji na temat Religia i Wolność Religijna w Unii Europejskiej, Warszawa 2002, red. J. Kurkowski, O. Theisen, Lublin 2003, s. 192.

[23] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 161.

[24] Decision R. M. Chappel v. the United Kindom 14.07.1987, aplication 12587/86, DR 53/241, [w:] Wolnoœæ religii. Wybór materia³ów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruñ 2001, s. 262.

[25] Decision 1.04.1971, aplication n. 4445/70, Collection 37, s. 122-123 - Digest III, s. 380; Wolnoœæ religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 186.

[26] Decision X v. The United Kindom 4. October 1997, aplication n. 7291/75, DR  11/55 [w:] Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 199-200.

[27] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 164.

[28] Warchałowski K., Prawo do wolności myśli, sumienia i religii w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Lublin 2004, s. 92-94.

[29] Nowicki A., Europejski Trybunał Praw Człowieka. Orzecznictwo, Kraków 2001, t. II, s. 920; Granat M., Granice wolności religijnej w społeczeństwie pluralistycznym, [w:] Materiały II Międzynarodowej Konferencji na temat Religia i Wolność Religijna w Unii Europejskiej, Warszawa 2002, red. J. Kurkowski, O. Theisen, Lublin 2003, s. 181-182.

[30] Manoussakis i inni przeciw Grecji. Wyrok 26.09.1996, Reports 1996; Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 296-303.

[31] X. przeciwko Zjednoczonemu Królestwu. Skarga nr 6886/75 - Decyzja z 18.05.1976 DR 5, s. 10 i n. [w:] Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 191-192.

[32] Case of Kalac v. Turkey, Court  Judgm., 1 July 1987, s. 8-10, [w:] Orzecznictwo strasburskie. Zbiór orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka 1990-1997. Tom II, red. T. Jasudowicz, Toruń 1998, t. II, s. 689-692.

[33] Nowicki A., Europejski Trybunał Praw Człowieka. Orzecznictwo, Kraków 2001, t. II, s. 922. 3 Hasan i Chaush przeciwko Bułgarii. Wyrok z 26.10.2000, Reports 2000, [w:] Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 328-337.

[34] Yanasik przeciwko Turcji. Skarga nr 14524/89 - Decyzja z 06.01.1993, DR 74, s. 14, [w:] Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 269.

[35] X. i Kościół Scjentologiczny przeciw Szwecji. Skarga nr 7805/77 - Decyzja z 05.05.1979, DR 16, s. 68 i n. [w:] Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 210-212.

[36] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 163-164.

[37] Decision Church of Scientology and 128 members v. Sweden 14. July 1980, aplication n. 8282/78, DR 21/109 [w:] Wolnoœæ religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 217-218; Warchałowski K., Prawo do wolności myśli, sumienia i religii w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Lublin 2004, s. 119-120. 2 Granat M., Granice wolności religijnej w społeczeństwie pluralistycznym, [w:] Materiały II Międzynarodowej Konferencji na temat Religia i Wolność Religijna w Unii Europejskiej, Warszawa 2002, red. J. Kurkowski, O. Theisen, Lublin 2003, s. 181; Nowicki A., Europejski Trybunał Praw Człowieka. Orzecznictwo, Kraków 2001, t. II, s. 919.

[38] Otto-Preminger-Institut przeciwko Austrii. Wyrok z 20.09.1994, ser. A, nr 295-A, [w:] Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 292.

[39] Warchałowski K., Prawo do wolności myśli, sumienia i religii w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Lublin 2004, s. 119.

[40] Decision Teresa Dubanowska and Tomasz Skup v. Poland 18. April 1997, aplication n. 33490/96 and 34055/96, DR 89/159, [w:] Warchałowski K., Prawo do wolności myśli, sumienia i religii w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Lublin 2004, s. 120. 6 Warchałowski K., Prawo do wolności myśli, sumienia i religii w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Lublin 2004, s. 121.

[41] Judgement Kokkinakis v. Grece 25. May 1993, aplication n. 14307/88; Warchałowski K., Prawo do wolności myśli, sumienia i religii w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Lublin 2004, s. 116-118; Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 285-291. 

[42] Na taki „wypaczony” lub „niewłaściwie umiejscowiony” prozelityzm powoływał się ETPCz w swoim wyroku w sprawie Kjeldsen, Busk Madsen i Pedersen przeciwko Danii z 07.12.1979 r - ser. A, nr 23, s. 28, pkt 54.

[43] Case of Kokkinakis v. Greece, Court Judgm., 25 May 1993, ser. A, t. 260-A, s. 12-14, [w:] Orzecznictwo strasburskie. Zbiór orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka 1990-1997. Tom II, red. T. Jasudowicz, Toruń 1998, t. II, s. 686-688, 695700; Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 165.

[44] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 165.

[45] Otto-Preminger-Institut przeciwko Austrii. Wyrok z 20.09.1994, ser. A, nr 295-A, [w:] Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 292.

[46] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 164-165.

[47] Case of Otto-Preminger-Institute v. Austria. Court Judgm., 20.09.1994, ser. A, t. 295-A, s. 12-17 [w:] Orzecznictwo strasburskie. Zbiór orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka 1990-1997. Tom II, red. T. Jasudowicz, Toruń 1998, t. II, s. 692-695.

[48] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 165; Granat M., Granice wolności religijnej w społeczeństwie pluralistycznym, [w:] Materiały II Międzynarodowej Konferencji na temat Religia i Wolność Religijna w Unii Europejskiej, Warszawa 2002, red. J. Kurkowski, O. Theisen, Lublin 2003, s. 181; Nowicki A., Europejski Trybunał Praw Człowieka. Orzecznictwo, Kraków 2001, t. II, s. 919.

[49] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 161-163.

[50] Otto-Preminger-Institut przeciwko Austrii. Wyrok z 20.09.1994, ser. A, nr 295-A, [w:] Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 292.

[51] Manoussakis i inni przeciw Grecji. Wyrok 26.09.1996, Reports 1996; Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 296-303.

[52] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty.

Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 164-166; Case of OttoPreminger-Institute v. Austria. Court Judgm., 20.09.1994, ser. A, t. 295-A, s. 12-17 [w:] Orzecznictwo strasburskie. Zbiór orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka 1990-1997. Tom II, red. T. Jasudowicz, Toruń 1998, t. II, s. 692-695.

[53] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 167.

[54] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 155-157.

[55] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 156, 166-167.

[56] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 155-156.

[57] Hassan S., Jak uwolnić się od psychomanipulacji psychicznej w sekcie? Poradnik dla rodzin i przyjaciół członków destrukcyjnych kultów, Łódź 2001, s. 52-53.

[58] X. przeciwko Zjednoczonemu Królestwu. Skarga nr 6886/75 - Decyzja z 18.05.1976 DR 5, s. 10 i n. [w:] Wolność religii. Wybór materiałów. Dokumenty. Orzecznictwo, red. T. Jasudowicz, Toruń 2001, s. 191-192.

[59] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 168.

[60] Hassan S., Jak uwolnić się od psychomanipulacji psychicznej w sekcie? Poradnik dla rodzin i przyjaciół członków destrukcyjnych kultów, Łódź 2001, s. 61-76.

[61] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s 170.

[62] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 172-173.

[63] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 173.

[64] Jasudowicz T., Sekty i nowe ruchy religijne ze stanowiska europejskich standardów praw człowieka, [w:] Człowiek a sekty. Nadużycia wobec praw i wolności człowieka, red. S. L. Stadniczeńko, J. Urban, Opole 1998, s. 171-172.

[65] Granat M., Granice wolności religijnej w społeczeństwie pluralistycznym, [w:] Materiały II Międzynarodowej Konferencji na temat Religia i Wolność Religijna w Unii Europejskiej, Warszawa 2002, red. J. Kurkowski, O. Theisen, Lublin 2003, s. 178;

Wolność sumienia i wyznania w orzecznictwie konstytucyjnym Europejskich Sądów Konstytucyjnych - XI Konferencja Europejskich Sądów Konstytucyjnych. Status wspólnot religijnych. Cz. II, Warszawa 16-20.06.1999, s. 16.